Czas płynie….

Zastanawiałam się czy napisać coś czy nie napisać. Ciężko wracać do wspomnień sprzed siedmiu lat…
Zdałam maturę, skończyłam Liceum. Zastanawiałam się co dalej. Czekało mnie składanie podań na studia, wybór kierunku. Długo o tym myślałam. I wybrałam – teologię. To był podświadomy wybór. To wszystko działo się jakby obok mnie. Chciałam być bliżej niego, chciałam coś pokazać gdy ciężko było wypowiedzieć swoje uczucia. Powiedziałam mu o swoim wyborze. Nie krytykował, nie odradzał, ani nie aprobował. Milczał. Spotkaliśmy się po raz kolejny kilka dni później. Spotkanie trwało cztery godziny. Rozmawialiśmy chyba o wszystkim , tak ciężko było się rozstać. Ładnie się ubrał – jasna koszula, eleganckie spodnie. Zobaczyłam jakim jest przystojnym mężczyzną, mimo swojego wieku. To był w końcu facet przed 50-tką. I te jego perfumy – zniewalające. Odprowadził mnie na zewnątrz. Oparł się o mój samochód i tak ładnie patrzył….prosto w oczy…Podałam mu rękę i odjechałam. Miesiąc później miałam egzamin wstępny. Zdałam – z wyróżnieniem. Napisałam mu o tym w smsie. Był uradowany, napisał że jest bardzo zadowolony i jeśli ja jestem szczęśliwa to on także….

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Czas płynie….

  1. anima pisze:

    Ja też myslałam o teologii, ale każdy mi to odradzał…no bo w sumie jaki zawód bo takim kierunku? Jedynie katechetka ;) Pozdrawiam :)

  2. ~nieznajoma pisze:

    Heej, niewiedziałam, ze założyłaś bloga:)) ale super, będę konkretnie wiedziała, jak było u Ciebie z tym wszystkim. Trzymaj się :**

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>