Rok 2005

Minęły blisko 2 lata odkąd go poznałam. Nie nazywałam tego co czuję miłością. Nazywałam to zauroczeniem, które długo trwało. Tak naprawdę, nawet nie znałam go. Rozmawiałam z nim kilka razy, patrzyłam na niego co tydzień, ściskałam jego dłoń przy powitaniu. I tyle…. Większość blogowiczek pisze , że rozważało wstąpienie do zakonu. Nie będę oryginalna – również o tym myślałam. I to dość intensywnie. Rozmawiałam z nim na ten temat. Odradził mi. Powiedział, że jestem młoda, że znajdę mężczyznę swego życia. Powiedział wprost – nie rób tego. Ale niebawem miałam skończyć Liceum i wybrać dalszą drogę. Biłam się z myślami. Nie wiedziałam co mam robić, jakie podjąć kroki. Czy ja wiedziałam czego chcę? Wiedziałam, że chcę być blisko niego. Chciałam tego co było niemożliwe. Przyszedł kolejny rok, rok podejmowania decyzji…..

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Rok 2005

  1. ula.ulcia pisze:

    Wiesz co, myślę że z tym zakonem chciałaś się do Niego zbliżyć. Ja mogę oficjalnie powiedzieć że , ja nie mam takich myśli, Może jeszcze jesteś młoda ale pewnie byś to odczuła wcześniej. . Powołanie. Bez powołania lepiej tam nie idź. Zwariujesz ciągle. Będzie to udawane. Będziesz oszukiwała sama siebie.

  2. ~kocyczek pisze:

    Witaj.
    Gdybyś chciała porozmawiać to zostawiam Ci swój numer GG ( 36304156 )
    Pozdrawiam :)

  3. ~karolka7227 pisze:

    Witam ;)
    Czekam na ciąg dalszy historii ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>